Co nas wkurza

Co nas wkurza

Od czasu do czasu, zawsze…

Zastanawialiście się kiedyś, co Was tak naprawdę wkurza w życiu? Zapiszcie sobie wszystko, co Wam przyjdzie teraz do głowy na kartce i przez chwilę o tym pomyślcie. A ja Wam na szybko zdradzę, co mnie najbardziej wkurza.

*Doczytajcie do końca, wyjawię tajemnicę, jak sobie z tym radzić.

Dziewczyny

Otwierasz rano komputer, włączasz wifi w telefonie – COKOLWIEK-  i widzisz masę ładnych selfiaków? Najczęściej są to laski, których pewnie nie lubisz, bo są ładne, lub wkurzają Cię fanpejdże typu universe and hiss ass? Witaj w klubie. Też tak mam. W robocie czasami przesyłam takie zdjęcia koleżankom, aby skutecznie zepsuć im dzień, żeby było milej w pokoju. Wszystkie te dziewczyny wyglądają praktycznie tak samo! Chciałabyś być jedną z nich? Świat składa się w większości procent z kobiet, jeśli nie wyglądasz tak samo jak one – ciesz się, to dobrze, że jesteś inna. Na tym polega Twoja unikatowość. Jeśli masz faceta, dodatkowo wygrałaś życie. Dla niego jesteś najpiękniejsza (nawet jeśli mówi to kolejnej swojej dziewczynie).

ładne dziewczynyJednak widząc takie ładne laski od razu mam kompleksy…

Zasypiamy na filmie

Najgorsza rzecz, zasnąć na całkiem dobrym filmie i to w dodatku o godzinie 22! Później nie jesteście w stanie obejrzeć go do końca, bo nie macie z kim. Oj jak ja to znam…Nienawidzę tego i to mnie faktycznie wkurza. Chociaż drzemka na sofie, w pakiecie z drapaniem rekompensuje mi tę złość…

filmy

Brak pomysłu na obiad

Oj tak, to zdanie pojawia się w moim życiu średnio 365 dni w roku…W Waszym też? Nigdy nie wiem, co chciałabym zjeść na obiad. Znacie to uczucie? Jesteście w sklepie i szwędacie się po nim jak po cmentarzu na wszystkich świętych? Pełno jedzenia, a głowa uboga w przepisy? Zrobię pierogi – jednak nie bo mąką usyfię pół blatu. To może placki ziemniaczane – nie mam tarki. Kotlety schabowe – ile można je jeść. Spaghetti – było, następne! I tak w kółko. Zazdroszczę ludziom, którzy wiedzą co chcą zjeść. Zawsze mają plan, lub masę pomysłów w głowie, co zjeść na śniadanie, obiad, kolację. W dodatku jeszcze jeśli jedzą zdrowo…. o PANIE. To już kosmos.

co zjesc na obiad

Kasa na pierdoły

Wydajecie czasem więcej pieniędzy niż powinniście? Zazwyczaj na zupełnie, niepotrzebne do życia pierdoły? W sumie, jakby się tak dłużej zastanowić i spisać wszystkie wydatki, mogłoby okazać się, że to co kupiliście w danym miesiącu kompletnie jest Wam zbędne? Też tak mam, tylko jak dla mnie zbędne jest jedzenie. Od niego tylko tyje, źle się czuje i źle wyglądam, więc po co mam wydawać kasę na coś co sprawia mi przykrość? NO ALE PRZECIEŻ JEŚĆ TRZEBA. Czyli jednym słowem, na swojego WROGA, wydaje w miesiącu praktycznie pół swojej pensji! No chyba, że zacznę się zdrowo i racjonalnie odżywiać. To wtedy wydam ją całą…

kasa na jedzenie

 

Miejsca w pociągu

Czy nie można spokojnie podejść, jak biały człowiek, do drzwi pociągu, tramwaju, metra, tylko trzeba jak stado bydła się pchać? Nigdy tego w ludziach nie zrozumiem. Kiedyś również polowałam jak jastrząb na miejsca siedzące, bo przecież NIE MOŻNA stać w autobusie, bo wstyd! Ale po jakimś czasie zdałam sobie sprawę z tego, że jak postoje to nic mi się nie stanie. NIC. Zupełnie nic. Tak samo jak ostatnia wsiądę do pociągu, najwyżej postoję przy drzwiach i nadal nic nic nie będzie. Nadal będę żyć. Może trochę wkurzona, że nie usiadłam, ale nadal ta sama JA. Wyluzujcie trochę ludzie!

 

No i na koniec jak obiecałam rada, jak poradzić sobie z wkurzającymi nas rzeczami! To banalnie proste. Przeczytajcie to co napisaliście na swoich kartkach, zastanówcie się dwa razy nad tym. I odpowiedzcie sobie na pytanie, czy Wasze życie jest na serio takie nudne?  Wyrzućcie tę kartkę i zacznijcie żyć na luzie. Jak bym to powiedziała w realnym świecie OFFLINE : DAJCIE SOBIE SPOKÓJ! Życie jest piękne, tylko trzeba zacząć to zauważać.

Zobacz inne teksty

10 komentarzy

  1. „jak biały człowiek”? Mam nadzieję, że ten rasizm to niechcący? 😉
    A narzekanie na to, że nie wiesz co zjeść i że wydajesz tyle na jedzenie, z którym nie chcesz mieć nic wspólnego, bo to Twój wróg, brzmi bardzo niewdzięcznie. Ciesz się tym, że masz co jeść, że Cię na to stać i nawet masz w swoim życiu ten luksus, że jak chcesz to możesz nie jeść – przecież nikt Cię nie zmusza ;).
    Zalecam większą ostrożność w formułowaniu wypowiedzi.

  2. Mnie wkurza obecna moda na „idealne” życie rodem z Instagrama. Nienaganny makijaż, sylwetka fit, wszystko takie idealne i wymuskane… Wrr!
    Ale jeszcze gorsza jest moda na coaching, tego to nienawidzę 🙂

  3. Z tym spaghetti mam tak samo. Jak nie ma pomysłu na obiad – trzaskamy spaghetti. To już niemal tradycja 😛

    A najbardziej denerwuje mnie chamstwo, brak poczucia humoru oraz przekonanie o własnej wyjątkowości, czyli takie typowo polskie przywary 🙂

    1. Brak poczucia humoru- wystarczy wejść do autobusu i popatrzyć po twarzach. Wszyscy ludzie tacy smutni… Przykre… A spróbuj się do kogoś odezwać, to jesteś pijakiem, złodziejem, zboczeńcem albo chcesz okraść 😀

  4. Kasa na pierdoły to chyba mnie najbardziej wkurza, przy zakupach tego nie odczuwam ale później 😀

  5. Jestem nerwową osobą, ale aż tylu powodów do niepotrzebnych stresów bym sobie nie wynajdywała. Staram się, by wyprowadzało mnie z równowagi jak najmniej 🙂

    A piękne i idealne kobiety nie tyle mnie wkurzają, co dołują. W tych gorszych momentach ich widok potrafi położyć mnie na glebę.