Jak urządzić łazienkę?

Jak skompletować łazienkę Wiktoria Nowak

Co warto wiedzieć?

Jak skompletować łazienkę? To proste, wystarczy udać się do firmy Sanitar w Płocku i załatwione. No chyba, że jesteście wymagającymi klientami i macie głowę pełną pomysłów, z którymi niejeden specjalista nie mógłby sobie dać rady. Tak było w naszym przypadku.

 Jak skompletować łazienkę?

Udałam się do firmy Sanitar w Płocku celem znalezienia odpowiednich płytek do swojej wymarzonej łazienki. Dwupiętrowy budynek, zawalony łazienkowym sprzętem najwyższej jakości przytłoczył mnie ogromem asortymentu. Nie wiedziałam na co się zdecydować. Popatrzyłam chwilę na te wszystkie muszle, zestawy podtynkowe, baterie do umywalki, drzwi do kabiny i złapałam się za głowę. Przerosło mnie to. W jednej chwili zdałam sobie sprawę, że porwaliśmy się z tym mieszkaniem, niczym z motyką na słońce. Nie mamy o tym zielonego pojęcia, a zachciało nam się remontować nasze pierwsze, własne gniazdko. No, ale już za późno, przecież nie sprzedamy mieszkania, prawda? Postanowiliśmy więc poszukać w internecie, co nam się najbardziej podoba i poszliśmy z gotowymi zdjęciami do fachowców. Samo szukanie idealnej łazienki trwało dobrych 5 miesięcy, bo wiecznie coś Łukaszowi nie pasowało. Dałam zdjęcie i powiedziałam, chce identyczną. Nie wiem jak pan tego dokona, moja łazienka ma być taka, jak na zdjęciu. Baterie, płytki, brodziki – wszystko! Nie mam siły już do tego wszystkiego. Za dużo jest pięknych łazienek w internecie i tak wybraliśmy z trudem jedną, zróbmy ją już i miejmy święty spokój. Remont się jeszcze nie zaczął, a ja już mam dosyć.


Na pierwszy ogień – płytki

Zaczęliśmy oczywiście od tyłu. Na początek padło na wybór idealnych płytek. Dostaliśmy 4 rodzaje i pojechaliśmy z nimi do nowego mieszkania. Okazało się, że są tak ciężkie, a nie było jeszcze windy, że wybieraliśmy je pod blokiem, w samochodzie – gratulacje. No ale jednak coś wybraliśmy. Zapisaliśmy na karteczce, oddaliśmy i zaspokoiliśmy pierwszą łazienkową potrzebę. Do czasu… Do czasu, kiedy kolejny raz pojawiłam się w Sanitarze. Okazało się, że podczas robienia wizualizacji naszej łazienki, jeden z pracowników zgubił naszą kartę z wyborem płytek. Musieliśmy od nowa wybierać i okazało się, że wybraliśmy zupełnie inne. Koncepcja się zmieniła, 3 razy od nowa budowaliśmy łazienkę w Simsach, aż wreszcie doszliśmy do konsensusu.

Ale KLAPA

Nie chciało nam się pierdzielić z wyborem baterii, fug, brodzików itp, więc zleciliśmy to fachowcowi. Pan z oporem napisał nam wycenę wszystkich łazienkowych gadżetów i wysłał na maila. Okazało się, że zrobił to w sumie na „odwal się”. Wszystkie sanitariaty były drogie, płytki droższe niż po wpisaniu w wyszukiwarkę modelu, w dodatku nie miały odpowiednich wymiarów i między gresem, a glazurą byłby spadek, drzwi od kabiny po zamontowaniu płytek na ścianę były za długie. Wszystko nie tak! Dobrze, że zareagowaliśmy o czasie. Szkoda, tylko, że tyle nerwów nas to kosztowało. I znowu, od początku zabawa z wyborem sanitariatów. Zestaw podtynkowy, gebertiht, muszle, brodzik i umywalkę postanowiliśmy kupić sami. Wpisaliśmy modele, jakie nas interesują w wyszukiwarkę i udało się. Sanitariaty w Płochocimiu pod Warszawą kupiliśmy o 700 zł taniej niż w Płocku (123Łazienki). W dodatku udało nam się skompletować wszystko w tym samym kolorze. Bo pamiętajcie – jeśli wybieracie już jakąś firmę, ważne aby odcienie bieli nie różniły się za bardzo od siebie. My wybraliśmy muszlę z KOŁA, bo miała ten innowacyjny system Rimfree, czyli była bezkołnierzowa, no i do tego musieliśmy dobrać już umywalkę i resztę pierdół. Jakbym zaczęła łączyć z innych firm te elementy, mogłabym mieć w łazience niechciany patchwork.

Ja chcę ROMBY

Kolejny element udręki z wymagającymi klientami, to oryginalne pomysły na płytki. No niestety, nie wyobrażam sobie zrobić łazienki na odwal się. Pójść do Liroja i kupić cokolwiek, byle by było. Moja łazienka musi być oryginalna, dlatego też zdecydowaliśmy się na nietypowe płytki w łazience. Rhombusy, bo tak się nazywają, spodobały nam się na tyle, że postanowiliśmy je mieć za wszelką cenę. Mało, bo tylko 5M (1M – 299zł) ale zawsze to jakiś ciekawy element. No, ale nasz spec od łazienki się poddał. Jak zobaczył, co sobie wymarzyliśmy, popukał się w czoło i powiedział, że nie wie, jak to znaleźć. Wysłaliśmy mu podpowiedzi, słowa klucze i udało się. Znalazł hiszpański sklep, w którym ma zamówić nasze płytki. Łukasz w dodatku zrobił mu rebus, bo kazał policzyć wszystkie białe i wszystkie szare romby na ścianie i zamówić tyle ile trzeba. Niestety – klient nasz Pan.


Dlatego, jeśli zabieracie się za projektowanie łazienki, zabierzcie się za to porządnie. Łazienka, to miejsce, które najrzadziej się remontuje, więc lepiej zrobić ją perfekcyjnie. Uważajcie na wszelkiego rodzaju niedociągnięcia, odcienie porcelany. Zmierzcie dokładnie płytki, kupcie dobre światło nad lustro. Niech to będzie Wasze małe SPA, z którego aż nie będzie chciało Wam się wychodzić. My dopracowujemy każdy szczegół, dlatego w Sanitarze już nas chyba nienawidzą.

Zobacz inne teksty