Piosenki na doła

piosenki na doła

Piosenki na doła każdy ma różne. Jakie ma mam?

Nie, nie chce Wam psuć dnia, i narzucać stanu, w jakim obecnie się znajduje. Przecież u Was wcale nie musi być tak źle. Macie super prace, rodziców, brata, chłopaka, psa i kota. Na wszystko Was stać, jedziecie na wakacje i zaraz skończycie szkołę z magisterką na 5. Super. Zazdroszczę. Jednakże czasami ni stąd, ni zowąd przychodzi taki czas, kiedy macie po prostu najzwyczajniej w świecie doła. Nie musi to być dół wywołany przez kogoś, coś. Może to być po prostu zmęczenie lub za bardzo wnikliwe podejście do życia. Ja mam tak bardzo często. Przejmuje się czymś, a wiem, że wcale nie jest tak źle. No ale dobra, widocznie my kobiety tak już mamy.

Sposób na doła

Jak już pojawia się ten mój ulubiony stan – dół, staram się go nie maskować. Na siłę nie będę się przecież uśmiechać i mówić, że nic mi nie dolega. Dlatego nienawidzę ludzi, którzy każą mi przestać narzekać, kiedy ja właśnie chce! Potrzebuje tego i wiem, że jeśli trochę popłaczę, następnego dnia wszystko wróci do normy i będzie super. Do tego, aby właśnie wszystko wróciło do tej normy, potrzebuje piosenek, lodów czekoladowych, brzoskwiń w puszce i bitej śmietany. No mogą być jeszcze ewentualnie jakieś smutne filmy, ale chyba wolę posiedzieć po ciemku i posłuchać muzyki na dobrych słuchawkach.

Piosenki na doła

Jeśli tak jak ja uwielbiacie dobijać się smutnymi piosenkami, polecam Wam 10 moich ulubionych tytułów. Wiem, mój sposób nie jest zbyt racjonalny, ale uwierzcie mi na słowo – czasami działa. Zastanawiam się, od której piosenki zacząć i chyba wstawię je tu losowo,  zupełnie przypadkiem. Bo jeśli miałabym zrobić ranking, która jest najbardziej smutna, nie umiałabym tego sprecyzować. Wszystkie potęgują ból w ten sam sposób.

  1. Na pierwszy ogień pójdzie piosenka, która ma w sobie przesłanie z dawnych lat. Wróciłam do niej dopiero jakiś miesiąc temu, po odszukaniu i odczytaniu moich pamiętników. W gruncie rzeczy przypisana była do pewnej osoby, ale widocznie była dla mnie mało ważna, skoro nie pamiętam nic z tamtego okresu. Liceum 1 klasa.

    2. Lubicie nostalgiczne utwory Myslovitz? Ja uwielbiam. Nie jarają mnie najnowsze kawałki bez Rojka w szeregach , bo najzwyczajniej w świecie to nie mój styl. Te stare, smutne i wolne mają w sobie to coś. Dlatego na mojej liście będą aż dwie pozycje tego zespołu.

    No i oczywiście Magda M i kultowy kawałek, do którego całe życie będę płakać….

    3. Rozstaliście się kiedyś z chłopakiem/dziewczyną? Jeśli tak, wiecie czemu zamieszczam ten utwór tutaj. Adele mnie nie jara, wole Dawida w tym wykonaniu. Piosenka ta,to chyba największy wyciskacz łez. Ode mnie ma order największego doła na świecie, chociaż jak jej teraz słucham wcale nie przypomina mi mojego byłego. Widocznie nie ma do czego płakać.

    4.  To teraz czas na Come, a raczej na Roguckiego. Ta piosenka jest tak świetna, że nie będę się o niej dłużej rozpisywać – sami posłuchajcie.

    5. Rok 2009. Pamiętna impreza, za dużo alkoholu i za dużo motyli w brzuchu. Wszystko minęło, została piosenka i wspomnienia…

    6. Problemy naszych rodziców to nie nasze problemy…. no właśnie nie zawsze. Dlatego czasami będąc w Płocku przypomina mi się ta piosenka.

    7. Wyjazd na studia i samodzielne życie w Warszawie czasami mnie przerastało. Ta piosenka, zawsze poprawiała mi nastrój w autobusie, tak, że na momencie pojawiały się łzy. Dzięki.

    8. Kolejna piosenka z Liceum. Tym razem potęgowała płacz, po stracie przyjaciela księdza i całej wspólnoty. Od tamtego czasu nie wiem co to kościół, nie wiem co to prawdziwa przyjaźń.

    9. Powinnam się cieszyć, a nie płakać przy tej piosence, bo słuchałam jej non stop w 2013 roku. Czyli w roku, kiedy poznałam mojego narzeczonego. Jednakże wracając wspomnieniami do tamtych dni, płakać mi się chce, że to już nie wróci, a było tak pięknie. Teraz nie mówię, że jest źle, ale sami rozumiecie….

    10. Na prawie sam koniec daje coś naprawdę mocnego. Ryczałam do tej piosenki jak bóbr. Czemu? Bo Łukasz zostawił mnie na 5 h samą w domu, w Pruszkowie…. PARANOJA. Ale wtedy chyba miałam PMS, więc to zrozumiałe. #głupiaja

    10 +. Na koniec coś, co teraz wywołuje na mojej twarzy tylko uśmiech. Ah było się młodym i głupim. Pierwsze gimnazjalne miłostki, obozy i te sprawy. Gdzieś tam jeszcze na moich płytach tego typu piosenki są i czasami do nich wracam, aż wstyd się przyznać. No i oczywiście tekst znam na pamięć do tej pory. #hahahahahaha

    A Wasze ulubione piosenki na doła jakie są? Piszcie – każda nowa propozycja, zwiększa i potęguje siłę doła.
    Piosenki na doła, piosenki na doła, piosenki na doła.

     

Zobacz inne teksty

3 komentarze

  1. Moimi hitami na doła, szczególnie tego z rozterek sercowych są:
    – Ira – Nie daj mi odejść
    – Edyta Górniak – Nie opuszczaj mnie
    – Edyta Górniak – Nie zapomnij
    – Edyta Góniak – Nie proszę o więcej
    – LOBODA – К чёрту любовь
    – Тимати – Ключи от рая