Świąteczne prezenty

gwiazdka 2015

Co kupić komuś pod choinkę?

Listopad – to taki miesiąc, w którym zaczynamy wymyślać co chcemy dostać pod choinkę, żyjemy przygotowaniami, odliczamy dni, wyjadamy czekoladki z kalendarza i szykujemy najnowszą playlistę z świątecznymi piosenkami do samochodu. Wiem, że dla niektórych 3 Listopada to jeszcze za wcześnie, doskonale zdaję sobie z tego sprawę. Jednakże ja wychodzę z założenia, że im wcześniej tym lepiej. O czym mowa? Oczywiście o przygotowaniach do świąt. Dlaczego postanowiłam napisać o tym post? Może dlatego, że wczoraj dostałam maila od rodziny z wynikiem losowania, kto komu kupuje w tym roku prezent gwiazdkowy? A może dlatego, że pod względem SEO lepiej będzie pozycjonowała się moja strona w google? Przecież już teraz ludzie szukają pomysłów świątecznych, pytają w domach co komu potrzebne i zapisują to w listach do Świętego Mikołaja. A tak przy okazji listów, to przecież już 13 Listopada do kin wchodzi druga część mojego ulubionego filmu – Listy do M. Co prawda oglądanie świątecznych filmów na miesiąc przed Wigilią, to jak dla mnie za duży hardcore, ale przecież nie mogę odpuścić sobie premiery. No dobra, ale nie o tym chciałam napisać ten długo wyczekiwany post.

Po odczytaniu maila z informacją, kto i co chce pod choinkę, wpadła mi do głowy pewna myśl. Zaczęłam zastanawiać się co by tu napisać, bo przecież na liście nie było jeszcze żadnej mojej świątecznej zachcianki. Tegoroczny budżet gwiazdowy ograniczyliśmy do minimum. Niestety w tym roku wydatki przerosły wszystkich, dlatego skupiliśmy się bardziej na drobiazgowych podarunkach, niż na wielkich prezentach. Co roku było przecież dużo i drogo. Po przeczytaniu tego maila, zdałam sobie sprawę, że kwota za jaką mamy sobie robić prezenty, jest tak mała, że nawet nie wiem co mogłabym tam napisać. W gruncie rzeczy, w tym roku dostałam tyle prezentów od firm i nie tylko, że niczego mi nie trzeba. No dobra nie pogardzę perfumami, bo co roku je dostaje, więc już mam na dnie 😛

Po dokładnym przewertowaniu listy życzeń mojej rodziny, zauważyłam coś nadzwyczajnego. Nigdy w życiu nie pojawiła mi się w głowie taka myśl, ponieważ inaczej zostałam wychowana i mam inne zdanie na ten temat, niż pewnie reszta społeczeństwa. Z pośród skarpetek, czekoladek, kawy i herbaty, wybrałam dla siebie jedyny słuszny prezent. W przeglądarkę internetową szybko wpisałam frazę Rodzinny Dom Dziecka w Płocku pomagam na święta i już wiedziałam co mogę dać od siebie w tym dniu.

Przeczytałam mojemu chłopakowi na głos listę prezentów, o jakich marzą dzieci z domu dziecka i podjęliśmy wspólną decyzję, że w tym roku nie będziemy kupowali sobie prezentów na gwiazdkę. Pracuje, zarabiam, czasami nawet dostaje coś za darmo, więc dlaczego miałabym nie pomóc i nie sprawić radości tym małym dzieciakom?

Perfumy, szampon, mp3, torebka, miś pluszowy, pościel, karty do gry, słodycze – to tylko kilka pomysłów, jakie jestem teraz w stanie wymienić, bo pisząc to mam łzy w oczach.

Sądzę, że za tą symboliczną kwotę, którą zaproponowała moja rodzina, jestem w stanie uszczęśliwić chociaż jedno dziecko, dlatego w tym roku to ja będę Świętym Mikołajem. Tak więc odpisałam cioci, która zbierała nasze zamówienia, że zadaniem osoby, która mnie wylosowała, będzie znalezienie z pośród tej listy, jedno dziecko i przesłanie mu paczki  w swoim i moim imieniu.

Ja ze swojej strony również zamierzam skompletować trochę większą paczkę, tak żeby też innym dzieciom nie było smutno i przekaże ją wolontariuszom. Jeszcze się zastanawiam czy jestem na tyle silna, żeby samemu pojechać w święta do tego Domu Dziecka. Z jednej strony chciałabym zobaczyć reakcję dzieciaków, bo to wspaniałe uczucie, ale z drugiej strony nie wiem czy dam radę, czy w ogóle można. Przecież oni tam mają jakieś przepisy i tak naprawdę mogą mnie wcale nie wpuścić.

Co roku mam ten sam problem jeśli chodzi o świąteczne prezenty. Co kupić rodzicom, o co poprosić dla siebie, podczas gdy dookoła mnie żyją dzieciaki, które marzą o takich podstawowych rzeczach, że jest mi po prostu wstyd za samą siebie.

Święta od dłuższego czasu kojarzyły mi się tylko ze sprzątaniem, rodzinnymi aferami, złym samopoczuciem i dużą ilością jedzenia. Zapomniałam jak to było w dzieciństwie, kiedy to na kilka dni przed, dekorowałam swój pokój w świąteczne pocztówki, malowałam sztucznym śniegiem okna ( za co dostawało mi się po głowie, bo ciężko je było zmyć) i przygotowywałam sobie 4 płyty CD ze świątecznymi piosenkami.

Przez codzienne obowiązki, uczelnię, pracę, święta straciły swoją magię. Nie pomagały już piosenki, Kevin sam w domu czy zapach pierników z Tesco.W tym roku czuje, że wszystko się zmieni. Wreszcie poczuje prawdziwą magię świąt i to nie za sprawą odbębnionych rekolekcji czy pasterki. Po 5 latach studiowania teologii, jestem w stanie odróżnić co czyni mnie lepszym człowiekiem i nie jest to na pewno cotygodniowa obecność w kościele.  Szczerze wierze, że ludzie z natury są dobrzy, tylko troszeczkę się pogubili. Ja również, dlatego postanowiłam to zmienić. Zaczynam małym gestem, bo to tylko prezenty świąteczne dla dzieci, ale to już pierwszy krok do zmiany siebie na lepsze.

Jeśli również chcesz pomóc zapraszam

 

A niżej mały update z dnia 24.12.2015.

Udało się zebrać ponad 1000 zł i zadowolić wszystkie dzieciaki.

Dziękuje

15401386_1386119811429822_1865814135_n

Zobacz inne teksty

2 komentarze

  1. WOW!
    Wiki. Wzruszyłaś mnie tym postem.
    Piękna inicjatywa. Myślę, że nakłonisz do niej wielu innych.
    Może nie każdego będzie stać na niektóre z tych prezentów, ale to fakt.
    Tym dzieciakom potrzebne są rzeczy codziennego użytku.
    Super! oby więcej ludzi z tak otwartym, wielkim serduchem!

    1. Dziękuje bardzo 🙂 Czekam na listę prezentów i mam nadzieje, że zgłoszą się osoby, które chcą pomóc 🙂 Świetnie by było !